Romans
Książki
Książki
Po raz pierwszy od wypadku 14 lat temu poczułem, że jestem fizycznie zdolny do zrobienia czegoś. Moje nogi odmówiły posłuszeństwa, ale ręce i dłonie dawały radę. I to wystarczyło w kuźni. Ale stało się coś jeszcze. Coś, czego nie mogłem kontrolować. W czerwcu nastąpiło kolejne objawienie. Pewnego wieczoru siedzieliśmy w bibliotece. Josiah czytał Keatsa na głos.
Jego czytanie poprawiło się tak bardzo, że mógł sobie poradzić nawet z trudnymi tekstami. Jego głos był stworzony do poezji. Głęboki i dźwięczny, nadawał wagę każdemu wersowi. „Piękna rzecz to radość na zawsze”. Przeczytał, że jej piękno wzrasta. Nigdy nie zniknie w nicość. „Wierzysz w to?” zapytałem. „To piękno jest trwałe”. „Wierzę, że piękno i pamięć są trwałe”.
Dowiedz się więcej
Książki i literatura
Romans
Książki
Sama rzecz może zniknąć, ale pamięć o jej pięknie pozostaje. Co najpiękniejszego kiedykolwiek widziałeś? Zatrzymał się na chwilę. A potem ty wczoraj w kuźni, pokryty sadzą, zlany potem, śmiejąc się, wbijając gwóźdź. To było piękne. Serce mi podskoczyło. Josiah, przepraszam. Nie powinnam była się domyślić.
Przysunęłam wózek inwalidzki bliżej niego. Powiedz to jeszcze raz. Byłaś piękna. Jesteś piękna. Zawsze byłaś piękna, Elanar. Wózek inwalidzki tego nie zmienia. Twoje połamane nogi tego nie zmieniają. Jesteś inteligentna, miła, odważna i tak, piękna też. Jego głos stał się mocniejszy. Dwunastu mężczyzn, którzy cię odrzucili, to ślepi idioci.
Dowiedz się więcej
Książki
Książki i literatura
Romans
Zobaczyli wózek inwalidzki i przestali patrzeć. Nie widzieli ciebie. Nie widzieli kobiety, która nauczyła się greki tylko dlatego, że mogła, która czytała filozofię dla przyjemności, która nauczyła się kowalstwa pomimo sparaliżowanych nóg. Nie widzieli tego wszystkiego, bo nie chcieli tego widzieć. Wyciągnąłem rękę i ująłem jej dłoń – jej ogromną, poranioną dłoń, która mogła zginać żelazo, ale ściskała moją, jakby była ze szkła.
„Widzisz mnie, Josiah?” „Tak, widzę was wszystkich i jesteście najpiękniejszą osobą, jaką kiedykolwiek spotkałem”. Słowa wymknęły mi się z ust, zanim zdążyłem je powstrzymać. „Chyba się w tobie zakochuję”. Cisza, która nastąpiła, była ogłuszająca. Niebezpieczne słowa, niemożliwe słowa. Biała kobieta i czarny mężczyzna, niewolnicy w Wirginii w 1085 roku.
Dowiedz się więcej
Książki
Książki
Książki i literatura
W społeczeństwie nie było miejsca na moje uczucia. „Elanor” – powiedział zamyślony – „nie możesz, my nie możemy. Co by się stało, gdyby ktoś się dowiedział? Już żyjemy razem. Mój ojciec już mnie z tobą wydał. Co za różnica, czy cię kocham, czy nie? Różnica to bezpieczeństwo. Twoje bezpieczeństwo. Moje bezpieczeństwo. Jeśli ludzie myślą, że ten związek to uczucie, a nie obowiązek, to mnie to nie obchodzi”.
Pogłaskałam go po twarzy dłonią i wyciągnęłam swoją. To, co czuję, jest dla mnie ważne i po raz pierwszy w życiu czuję miłość. Czuję, że ktoś mnie widzi. Naprawdę mnie widzi. Nie wózek inwalidzki, nie niepełnosprawność, nie ciężar. Ty widzisz Ellanor, a ja widzę Josiaha. Nie niewolnika, nie potwora. Mężczyznę, który czyta poezję, tworzy cudowne rzeczy z żelaza i traktuje mnie z większą życzliwością niż jakikolwiek wolny człowiek. Romans
Dowiedz się więcej
Romans
Książki
Książki
Jeśli twój ojciec wiedział, że mój ojciec to wszystko zaaranżował, to on nas połączył. Cokolwiek się stanie, to po części jego wina. Pochyliłam się. Josiah, rozumiem, jeśli nie czujesz tego samego. Rozumiem, że to skomplikowane i niebezpieczne. Może jestem po prostu samotna i zagubiona, ale musiałam ci to powiedzieć. Długo milczała. Myślałam, że wszystko zepsułam.
Kochałam cię od naszej pierwszej prawdziwej rozmowy, kiedy zapytałeś mnie o Szekspira i naprawdę mnie wysłuchałeś. Kiedy sprawiłeś, że poczułam, że moje myśli mają znaczenie. Kochałam cię każdego dnia, odkąd przeczytałam Ilę Leoner. Nigdy nie myślałam, że będę w stanie to powiedzieć. Powiedz to teraz. Kocham cię. Pocałowaliśmy się. Mój pierwszy pocałunek w wieku 22 lat z mężczyzną, który według norm społecznych nie powinien istnieć, w bibliotece, otoczony… książkami, które potępiłyby to, co robimy. To było idealne. Książki i literatura.
Ale doskonałość nie trwa długo w Wirginii w 1008 roku. Nie dla ludzi takich jak my. Przez pięć miesięcy Josiah i ja żyliśmy w bańce skradzionego szczęścia. Byliśmy ostrożni, nigdy nie okazując uczuć publicznie, zachowując fasadę posłusznego protegowanego i wyznaczonego opiekuna. Ale w prywatności byliśmy po prostu dwojgiem zakochanych ludzi.